Notoryczne podróżowanie na gapę nie opłaca się. Przekonał się o tym pewien młody mężczyzna, który w ten sposób osiągnął rekordowy dług - będzie musiał wpłacić na nasze konto ponad 2,5 tysiąca złotych. Osiemnaście razy został przyłapany na jeździe bez ważnego biletu autobusami miejskimi w Radomiu. Spłatę długu nakazał mu niedawno sąd.
Gapowicz przez wiele miesięcy ociągał się z płaceniem kar. Sąd Rejonowy w Radomiu wydał wobec pasażera nakaz zapłaty 1,9 tysiąca złotych kar i dodatkowo 600 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu. Rekordowo wysoki nakaz nie obejmuje ustawowych odsetek, wynoszących 13 procent rocznie. Odsetki będą w tym przypadku liczone od 18 wezwań do zapłaty, wypisanych przez kontrolerów wspomnianemu mężczyźnie w latach 2009-2011. To rekordzista!
Agencja Ochrony Osób i Mienia Reflex, która zajmuje się kontrolowaniem biletów w autobusach miejskich w Radomiu, skierowała ostatnio do sądu (w naszym imieniu) aż 139 pozwów przeciw notorycznym gapowiczom. Zgodnie z umową obowiązującą od października 2011 roku, Reflex musi skierować minimum 30 takich pozwów na miesiąc. Rozwiązanie to jest stosowane wobec tych osób, które mają na koncie co najmniej dwa przypadki przejazdu bez ważnego biletu.
Sąd Rejonowy w Radomiu wystawił już 130 nakazów zapłaty dla osób, które zwlekały z płaceniem kar. Postępowanie sądowe trwa średnio miesiąc, a uprawomocnienie się nakazu zapłaty - dwa tygodnie. Na zapłatę pozwani także mają dwa tygodnie. Jeżeli należność nie zostanie zapłacona, wnioski o wszczęcie postępowania egzekucyjnego trafiają do komornika. Agencja Reflex w naszym imieniu przekazała do egzekucji komorniczej już 40 takich spraw. Od jednego z dłużników z Radomia komornik wyegzekwuje niebawem prawie 430 złotych plus koszty postępowania egzekucyjnego.
Przypominamy, że opłata za podróż autobusem bez ważnego biletu wynosi 120 złotych. W przypadku stwierdzenia u pasażera braku ważnego dokumentu poświadczającego uprawnienie do bezpłatnego lub ulgowego przejazdu, jest on zobowiązany do uiszczenia należności za przejazd i opłaty dodatkowej w wysokości 90 złotych. Jeśli zapłaci podczas kontroli lub w ciągu siedmiu dni od wystawienia wezwania do zapłaty, wysokość kary ulegnie obniżeniu o 30 procent.
W wielu przypadkach nie warto prowadzić sporów z kontrolerami w autobusie, lecz pokazać im dokument tożsamości, podpisać wezwanie do zapłaty i - gdy jesteśmy pewni, że mamy ważny bilet (lub na przykład prawo do ulgowego czy bezpłatnego przejazdu) - złożyć potem reklamację w ciągu siedmiu dni od wystawienia wezwania. Reklamacje należy wnosić drogą pisemną do firmy Reflex (instrukcja postępowania jest opisana w regulaminie przewozów - kliknij tutaj).
Apelujemy też do pasażerów, by sprawdzali, czy wyjęty z kasownika bilet ma naniesiony kod cyfrowy. Bilet bez kodu cyfrowego jest bowiem nieważny. Tymczasem wiele osób, słysząc sygnał kasowania, nie sprawdza już, czy zostały jednocześnie nadrukowane cyfry. W pojazdach są umieszczone naklejki z instrukcją kasowania biletów papierowych. Zachęcamy ponadto do korzystania z biletów elektronicznych. Od ubiegłego roku jest możliwość zakupu biletów przez telefon komórkowy (za pośrednictwem trzech operatorów). To wygodna metoda regulowania należności za przejazd. źródło: www.mzdik.pl/?id=72&art=579&cc=1
Pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz domaga się kontroli w radomskim szpitalu, w którym miało dojść do zgwałcenia dziewięciolatka. Interwencję w tej sprawie podjął też rzecznik praw dziecka Marek Michalak...
Wystawa Zbigniewa Gostomskiego w radomskiej "Elektrowni" prezentuje wybrane dzieła artysty powstałe w latach 70. aż po ostatnie realizacje. Wernisaż: 11 maja 2012, godz. 18.00. Wystawa czynna do 29 czerwca...
Podejrzany sprzedawca energii pod lupą Urzędu Konkurencji i Konsumentów. Jak ustaliła reporterka RMF FM Agnieszka Witkowicz po setkach skarg od klientów urząd wszczął postępowanie przeciwko Centrum Energetycznemu z Radomia...